Kategorie: Wszystkie | O mnie | Teksty | Testament
RSS
poniedziałek, 03 lipca 2006
Kurwa
Nudzi mi sie jak chuj. Więc pomyślałem, że napisze notke. Fajnie będzie.

Ostatnia notka rozwaliła wszystkich. Aż dosłownie. Tylko kurwa szkoda, że tak mało ludzi ją skomentowało. Ale chuj z tym. Ważne, że rozwaliła kilka osób.

Ja kurwa zawsze sobie obiecuje, a tu chuj długi wychodzi i mówi "Ni chuja". Nie wiem czemu tak jest, obiecuje sobie, że będe pisał notki często, a zapominam. Kurwa. Nie jestem eVul Mega Madafaka Bloke... Blogerowiczem, czy chuj wie jak to sie zwie. OOo Zrymowało sie cuś. ^^.

O to co sie dzieje w moim życiu przez ostatnie kilkanaście dni:
Rower
Rower
Rower
Rower
Rower
Rower
Imieniny Wujka
Rower
Rower
Jeziorko
Rower
Nic mi sie nie chce
Rower

TO co widzisz wyżej to tylko część tego co robiłem, druga część nadchodzi:
Rower
Rower
Rower
Rower
Zlewka
Rower
Garfield
GG
Rower
Roger (Tak ROGER nie ROWER)
No i tyle. Starczy wam. Za dużo siebie odkryje jeszcze.

Co jeszcze moge napisać. Tyle, że powyjeżdżało kilka naprawde zwisających mi osób, i sie ciesze. Nie wiem z czego skoro mi te osoby zwisają :].

Więcej nie ma o czym pisać. I pamiętaj!

nie zatruwaj organizmu! Skup się i spraw by szkodliwe gazy opuściły Twój organizm!! Lepiej niech kilka osób wącha niż jedną miało by rozerwać!!

nARA
sobota, 10 czerwca 2006
Pierdzisz?
O to co znalazłem, na BLF.

Czemu bąki śmierdzą?
Woń bąków wywołują małe ilości siarkowodoru i merkaptanów (tiole) tworzących mieszaninę. Zawierają one siarkę. Im twoja dieta bogatsza w siarkę tym wiecęj siarczków i merkaptanów wyprodukują bakterie, a co za tym idzie tym bardziej będą śmierdzieć twoje bąki. Kalafior, jajka i mięso są powszechnie znane ze swoich możliwości wywoływania cuchnacych bąków. Z kolei groch, fasola czy wogóle warzywa strączkowe produkują duże ich ilości, jednakże nieszczególnie śmierdzących.


Skąd bierze się towarzyszący pierdnięciu odgłos?
Dźwięk powstaje w wyniku drgań otworu odbytu i jest uzależniony od prędkości parcia gazów oraz napięcia mięśni zwieracza.


Ile gazu wytwarza człowiek w ciągu dnia?
Średnio dziennie człowiek wytwarza około pół litra gazów, na które składa się około 14 bąków.

Przeprowadź następujący eksperyment:
Notuj co jesz i notuj swoje każde pierdnięcie. Możesz również dodać opis siły jego smrodu. W ten sposób odkryjesz zależność pomiędzy pożywieniem, które zjadasz a ilością bąków, jak również intensywnością ich zapachu.


Jak wygląda droga bąków do odbytu?
Rzeczywiście może zastanawiać fakt podróżowania bąków w dół ku odbytowi, zważywszy ze gazy mają mniejszą gęstość od cieczy i ciał stałych, więc powinny przemieszczać sie zatem ku górze. Jelito przepycha swoją zawartość w kierunku odbytu w serii skurczów tzw. ruchem robaczkowym. Proces ten jest stymulowany czynnością jedzenia, dlatego też często zdarza sie, ze mamy ochotę puścic bąka lub strzelić kupę zaraz po jedzeniu. Ruch robaczkowy tworzy strefę wysokiego ciśnienia zmuszając całą zawartość jelita do przesunięcia się w obszar niższego ciśnienia, czyli w dół, ku odbytowi. Małe bąbelki gazów, przemieszczających się łatwiej niż inne składniki, łączą się w większe na drodze do wyjścia. Gdy jelito nie pracuje, gazy mogą przenikać z powrotem w góre, jednak ze względu na skomplikowaną i kręta budowę jelita nie są w stanie zawędrować daleko. Dodatkowo, gdy człowiek leży jego odbyt nie znajduje sie ani powyżej ani poniżej jelit.


Czy mężczyźni pierdzą częściej niż kobiety?
Gdyby tak było w rzeczywistości, oznaczałoby to, że kobiety powstrzymują się i puszczają zatem większe bąki, gdy nikogo nie ma w pobliżu.


Czy istnieją jakieś określone pory puszczania bąków?
Najbardziej prawdopodobne jest puszczenie bąka rano, podczas toalety. Taki bak miano "porannego grzmotu" i w odpowiednich warunkach jego odgłos może "poruszyć ściany".


Dlaczego fasola wywołuje bąki?
Groch i fasola zawierają cukry, których organizm ludzki nie trawi. Gdy dostaną się one do jelit, bakterie zaczynają szaleć i wytwarzają ogromne ilości gazów.


Co oprócz pożywienia może powodować, że pierdzi się więcej niż zwykle?
Ludzie, którzy połykają dużo powietrza pierdzą więcej. Lekarstwem na to jest przeżuwanie pożywienia z zamkniętymi ustami. Ludzie nerwowi wywołujący duży ruch w swoim układzie pokarmowym puszczają więcej bąkoów, ponieważ organizm nie nadąża zaabsorbować w całości wdychanego powietrza, które ostatecznie trafia do jelit. Niektóre choroby wywołują podwyższoną podatność na wzdęcia. Wznoszenie się samolotu lub jakiekolwiek środowisko niskiego ciśnienia powoduje rozprężanie gazu i w konsekwencji wzdęcia.


Czy bąk to beknięcie niewłaściwą stroną?
Nie. Beknięcie pochodzi z żołądka i posiada inny skład chemiczny niż bąk, który ma w sobie więcej gazów bakteryjnych niż atmosferycznych w porównaniu z beknięciem.


Czy wstrzymywanie się od pierdnięcia jest niezdrowe?
Istnieją różne zdania na ten temat. Rzeczywiście, ludzie od wieków wierzyli, że wstrzymywanie wzdęcia jest niezdrowe. Cezar Klaudiusz wprowadził nawet prawo legalizujące puszczanie bąkow na przyjęciach w trosce o zdrowie obywateli. Istniało głębokie przekonanie, że pohamowywanie się moze zatruć organizm lub być przyczyną wszelakich schorzeń.


Przeczytałaś(eś) uważnie? Więc nie zatruwaj organizmu! Skup się i spraw by szkodliwe gazy opuściły Twój organizm!! Lepiej niech kilka osób wącha niż jedną miało by rozerwać!!

LoL ^^
Polska 0 : 2 Ekwador
Nie ma o czym mówić. Przegraliśmy i tyle. To było do przewidzenia.

Pierwsza bramka w 23 minucie. I druga już w 70 (?) nawet nie chce pamiętać. Trzeba zapomnieć o tym meczu i szykować sie na Niemcy. A po szwabach na Kosta Ryke. Będzie tak jak w Korei i Japonii. 0 pkt. wracamy do domu. Przynajmniej blisko. To na piechte sie przejdą.

Kto wg. mnie był najlepszym zawodnikiem, wczorajszego meczu? Nie mam pojęcia. Ale dobrze sie Jop spisywał. Gdyby nie on, to był by większy wynik. A Boruc. No Boruc dobrze bronił, ale przy tej drugiej bramce mógł wcześniej wyjść. Zaryzykować, może by wyszło. Ale to było 1 na 2 więc szanse małe.

No nic, jak już powiedziałem. Trzeba sie otrząsnąć, i czekać na następne 2 mecze. I wtedy dopiero będzie można powiedzieć, jaki dla nas ten Mundial jest.

To tyle.

Narka.
czwartek, 08 czerwca 2006
Most Zajekurwabista Notka.
Dobra, zjebałem sprawe. Miało być codzień, co dwa bądź co trzy dni. Jest kurwa czwarty dzień od ostatniej notki. Przepraszam.

O czym by tu można byłoby napisać. Tego, że *********** nie napisze. Więc już nie napisałem.

Jedziemy co sie działo przez ostatnie kilka dni.

Poniedziałek:

2 J. Polskie - Na pierwszym sprawdzian pisaliśmy, który był chyba fajny, a na drugim, no co można robić na polskim, no?!... oczywiście, że sie nudzic ^^.
W-f - Nie ćwicze. Nic nie napisze.
Chemia - Oż kurwa, tu to sie działo, oprócz rzeczy, których w ogóle nie rozumiałem, to sie dowiedziałem, że prawdopodobnie zdałem z chemii, xD.
Matma - No comment. Jak zwykle. Nudy.
2 Angielskie - Tu to kurwa dopiero nudy są. Nic nie robiłem, oprócz spania.

Wtorek:
2 Angielskie - Nudy. Jak zwykle.
Godzina Wychowawcza - Z tą samą osobą, co mamy angielski. Więc, nudy.
Matma - Ja pierdole. Co można robić na matmie!? Spać.
p.s. Wkurwia mnie pisanie grubymi literami, cały czas jebostwo sie włącza. Ja pierdole co za szaiz.
2 Techniki - Dla mnie wolne lekcje. Zajebiście było ^^. Nie spałem :P

Środa:
WOS - Fajnie, dowiedziałem sie, że mam 3. Ogólnie fajna dosyć luźna lekcja.
W-f - Nie ćwicze. Nic nie napisze.
Religia - Jak zawsze. Fajnie ^^.

W tym dniu byłem u lekarza, tak sie "niestety" złożyło, że u lekarza byłem na dwóch pierwszych lekcjach, które J. Polskie sie zwą. Ale ze mnie szczęściarz ^^. Mieliśmy odwołaną Biologie i Historie. Straciłem 4 lekcje ":(" (Buahahahaha!)

Czwartek:
Czyli dziś.

2 Matmy - Patrz każdą matme
Fizyka - Ja miałem luźną fajną lekcje. Takie mogą być zawsze. Tylko żeby mnie przy tablicy nie było.

Dobra. Tyle. Koniec o szkole. Teraz co robiłem w danych dniach tygodnia po szkole ^^.

W poniedziałek, po szkole. Siedziałem w domu.
We wtorek, po szkole. Siedziałem w domu.
W środe, po szkole. Siedziałem w domu.
W czwartek, po szkole. Siedze w domu.

Zajebiście, nie?

Jutro po szkole też pewnie będe siedział w domu. Chociaż kto wie. Może będe po nim chodził, albo leżał w domu.

I jeszcze mały bonusik ^^. Widzieliście nową reklame Volkswagen'a?? Że tam każde auto jest Kimś. Jeśli tak. To jeśli macie VW... To Kim jest? Bo mój VW jest Chuckiem Norrisem.

Szłem łąką, kwiaty pachły, wiater wiał. Ona mnie odepchła. Więć weszłem do domu, trzasłem drzwiami, pierdłem, żygłem, bekłem. I wyszłem. Bo hamstwa nie zniese.

Nara.
niedziela, 04 czerwca 2006
Konkurs
Dawajcie swoje propozycje na tekst piosenki.

Nara.
2 Tygodnie...
Dobra, o czym by tu napisać... Po pierwsze zaczne tak, chyba postanowiłem pisać codziennie, lub co dwa albo trzy dni... ale regularnie... nudzi mi sie więc napisze teraz :].

Jak dobrze kilka osób wie ostatnio pękła mi rzepka w kolanie jak byłem na rowerze, skakałem znaczy sie :P. Ciekawe ile odszkodowania dostane, 100zł? Zawsze na bluze Slipknota będzie :).

Kilka osób wie, że 2 tygodnie temu wróciłem z zielonej szkoły, na której było fajnie i chujowo

Fajnie: Z kumplami w chuj Slipknot'a słuchaliśmy, skakaliśmy, śpiewaliśmy, bawiliśmy sie maską (moją ^^)

Chujowo: Nieliczni wiedzą dlaczego :(

Z zielonej szkoły wracaliśmy w piątek, była fajna pogoda, chciałem iść na rower, ale zawsze po długiej wycieczce są 2 problemy:

1.Aviomarin
2. Jestem chory ;]

Byłem chory tylko w piątek i sobote (angina, taka dwu dniowa, wiecie :P)

W niedziele już pojechałem na rower razem z Sebastianem i..., byliśmy na Opatowicach... i tam stało sie mi kuku. Na początku fajnie sie skakało, ale przy pewnym lądowaniu, lądowałem na przednie koło, i przeleciałem przez kierownice spadająć na kolano. Bolało mnie wszystko, cały byłem podrapany itepe.

W poniedziałek do szpitala, na RTG (8 w ciągu 2 miesięcy) jaki ja zdolny, oż kurwa, ja sie świece xD.

I następny tydzień bez szkoły, patrzenia na P. Sobieraj i innych ^^. Non-stop przed kompem siedziałem, ale wczoraj już wyszedłem na dwór, i pochodziłem, noge rozruszałem, i pograłem w kosza ;]. Teraz wróciłem ze spaceru z psem. Zaraz wpierdole pierogi, i pójde sobie gdzieś, o ile padać nie będzie deszczyk.
No i jutro do szkoły :/... to będzie chyba najbardziej stresujący dzień w moim życiu :(( ale sie zobaczy, może będzie dobrze. Ale i w to wątpie.

(Pozdrawiam:
Marte
Roger'a
Sebka
Karoline
Wiktora

Nara.)
niedziela, 21 maja 2006
3 Teksty Piosenek
Teksy
Alex sie tak domagała o Love Song i o Blind, więc dam jej te teksty, i wam (i tak tu nikt nie zagląda.

Korn - Blind
Are you ready?!

This place inside my mind, a place I like to hide
You don't know the chances. What if I should die?!
A place inside my brain, another kind of pain
You don't know the chances. I'm so blind!

Another place I find to escape the pain inside
You don't know the chances. What if I should die?!
A place inside my brain, another kind of pain
You don't know the chances. I'm so blind!

-To burn, to burn, to burn inside 22, [to burn deeper,deeper inside 22]
Live a life that seems to be a lost reality
that can never find a way to reach my inner self. I stay alone.
How deep can I go in the ground that I lay?
If I don't find a way to see through the gray that clouds my mind.
This time I look to see what's between the lines.

I can see, I can see, I'm going blind...
I'm blind!

Korn - Love Song
Mother!
your holding my heart, screaming
Motherfucker!
they left me broken, bleeding
Son of!
the man you loved and left for
The son of a bitch!
who tried to show me deaths door

everything's illuminated
everything is dedicated
my belief destroyed my hated?
never get what's over-rated

love song for the dear departed
head stone for the broken hearted
arm's to kill
or flowers to steal
head trip for the mortal earthbound
one sip of the blood that i found
lieing here
Im dying here

As in!
obituaries rain down
Its ok!
we're lieing naked face down

wasnt he decapitated
can you see me fasinated?
your the only thing i've damaged
what you get to be mis-managed

love song for the dear departed
head STONE for the broken hearted
arm's to kill
or flowers to steal
head trip for the mortal earthbound
one sip of the blood that i found
lieing here
Im dying here
dying here..

don't bring me daffodils
bring a boquet of pills
see some drainum
cracked to the crainum
protect me when you can
respect me when i am
dying

love song for the dear departed
head stone for the broken hearted
arm's to kill
or flowers to steal
head trip for the mortal earthbound
one sip of the blood that i found
lying here
Im dying here
love song for the dear departed
head stone for the broken hearted
arm's to kill
or flowers to steal
head trip for the more to love bound
one sip of the blood that i found
lying here
I'm Dying here

I mój tekst, wybrany przeze mnie który na mnie sie tak uwiesił, że non-stop go słucham:

SlipKnot - The Nameless
Pathetic (benign)
Accept it (undermined)
Your opinion (your justification)
Happy (State)
Servent (hate)
Malice (heart of weakness)
No toleration
Invade (kill me)
Enraged (in minutes)
Don't condescend (don't neither disagree)
Decide (decay)
Dissapoint (delay)
You suffered then, now suffer under me

Obsession, take another look
Remember, every debt you took
Decide, you live with me
Or give up, I thought you want to be free

(Don't go) I never wanted any body more then I wanted you
(I know) The only thing I ever really loved, was hate

Why do I (feel) anything, (guess)
Anyway (fall) anybody (will), anybody (kill me)
I want (you) I need (you) I love (you)
I won't (let any body have you)
Obey (me) believe (me) just trust (me)
Worship (me) uniform (me)
Be greatful (now) be honest (now)
Be precious (now) be mine (deserve me)

Possesion (feed my only faith)
Confession (i wont tell you twice)
Desert (make life for me)
Or give up, I thought you want to be free

(Don't go) I never wanted any body more then I wanted you
(I know) the only thing I ever really loved, was hurting you
(Don't go) I never wanted any body more then you
(I know) the only thing I ever really loved, was hate

(Yeah)
Stay inside the hole, let me take control. (don't let it)
You were nothing more, you were something less (innocent)
Something I still get, something I've to break. (all that's precious)
Fingers on your skin, let me salvage it. (you deserve it)
YOU DESERVE IT!
YOU DESERVE IT!
YOU DESERVE IT!
YOU DESERVE IT!

(Don't go) I never wanted any body more then I wanted you
(I know) the only thing I ever really loved, was hurting you
(Don't go) I never wanted any body more then you
(I know) the only thing I ever really loved, was hate

You're mine (you are you are)
You're mine (you are you are)
You're mine
YOU'RE MINE!

tłumaczenie tego tekstu:
Żałosny (dobroduszny)
Zaakceptuj to (zrujnowany)
Twoja opinia (twoje usprawiedliwienie)
Szczęślwiy (parada)
Sługa (nienawiść)
Złośliwość (serce słabości)
Nietolerancja
Wtargnij (zabij mnie)
Rozwścieczony ( w minutach)
Nie zniżaj się ( nie zaprzeczaj też)
Decyduj (odwlekaj)
Zawodź (odwlekaj)

Cierpiałaś wtedy, teraz cierp pode mną

Obsesja, spójrz znów
Pamiętaj, każdy zaciągnięty dług
Zdecyduj - żyj ze mną
albo poddaj się , myślałem, że chcesz być wolna

(Nie odchodź) Nigdy nie pragnąłem nikogo bardziej niż ciebie
(Wiem)Jedyną rzeczą, którą naprawdę kochałem była nienawiść

Dlaczego nic nie czuję (zgadnij)
Jakkolwiek (spadam), ktokolwiek (chce), ktokolwiek (zabij mnie)
Chcę (ciebie), potrzebuję (Cię), kocham (Cię)
Nie pozwolę (nikomu Cię mieć)
Słuchaj (mnie), uwierz (mi), po prostu zaufaj (mi)
Wielb (mnie), ujednolić (mnie)
Bądź wdzięczna (teraz), bądź szczera (teraz)
Bądź szlachetna ( teraz), bądź moja (zasłuż na mnie)

Opętanie (nakarm moją jedyną wiarę)
Przyznaj się (nie pozwolę Ci na to dwa razy)
Uciekaj (stwórz życie dla mnie)
albo poddaj się, myślałem, że chcesz być wolna

(Nie odchodź) Nigdy nie pragnąłem nikogo bardziej niż ciebie
(Wiem) Jedyną rzeczą, którą naprawdę kochałem było ranić Cię
(Nie odchodź) Nigdy nie pragnąłem nikogo bardziej niż ciebie
(Wiem) Jedyną rzeczą, którą naprawdę kochałem była nienawiść

Pozostań w dole, pozwól mi przejąć kontrolę (nie pozwól)
Nie byłaś niczym więcej, byłaś czymś mniej (niewinny)
Coś, co ciągle zdobywam, coś, co musiałem przerwać (wszystco to co cenne)
Palce na twojej skórze, pozwól mi to uratować (zasługujesz na to)
ZASŁUGUJESZ NA TO!
ZASŁUGUJESZ NA TO!
ZASŁUGUJESZ NA TO!
ZASŁUGUJESZ NA TO!

(Nie odchodź) Nigdy nie pragnąłem nikogo bardziej niż ciebie
(Wiem) Jedyną rzeczą, którą naprawdę kochałem było ranić cię
(Nie odchodź) Nigdy nie pragnąłem nikogo bardziej niż ciebie
(Wiem) Jedyną rzeczą, którą naprawdę kochałem byłą nienawiść

Jesteś moja (jesteś, jesteś)
Jesteś moja (jesteś, jesteś)
Jesteś moja
JESTEŚ MOJA!

I tyle.
sobota, 13 maja 2006
Piosenka, a raczej jej tekst, oraz tłumaczenie.
Więc najwięcej głosów, bo aż dwa były na piosenke Korna o tytule: Divine (BOSKI)

Tekst angielski:
I hide, only to defy you. Take away the only love inside you. I'll
see your face through everyone, inside. I've just begun. You think
I'm out to scare you? I'm only out to prepare you. For when you
stop and turn around - your body's going down.

You're gonna waste your time. Your life will soon be mine. You're
definitely one of a kind. Your suffering 'cause of me is divine.

Tell me, why you never liked me. Tell me, once that you'll fight
me. Bold, and I'll wait for the perfect time, to take what's rightfully
mine. You they're dumb to defy me. You say you don't, but defy
me. You wait, you don't want anyone. Oh well....

You're gonna waste your time. Your life will soon be mine. You're
definitely one of a kind. Your suffering 'cause of me is divine.

Fuck you! I'm fed up with you. I'm not as good as you? Fuck no,
I'm better than you!

You're gonna waste your time. Your life will soon be mine. You're
definitely one of a kind. Your suffering 'cause of me is divine.

Did you really think you'd beat me at my own game?

You tried, you see what you got, me ripping at your brain

Tłumaczenie:

Ukrywam się tylko po to, żeby ci się przeciwstawić
Pozbawić cię przepełniającej cię miłości
Teraz w każdej twarzy będę widział ciebie, wewnątrz właśnie się narodziłem
Myślisz, że chodzi mi o to, żeby cię tylko przestraszyć ?
Ja chcę cię tylko przygotować
Bo kiedy już przystaniesz, żeby się rozejrzeć - zobaczysz jak twoje ciało opada z sił

To będzie już tylko strata czasu
Twoje życie i tak już wkrótce należeć będzie do mnie
Zdecydowanie jesteś jedyna w swoim rodzaju
Cierpienie, które ci zadaję jest boskie

Powiedz, dlaczego nigdy mnie nie lubiłaś ?
Powiedz mi gdy już wypowiesz mi wojnę
Masz w sobie tyle odwagi, poczekasz na najbardziej odpowiedni moment
Żeby zagarnąć to co należy do mnie

Poniewierasz głupcami i wcale mnie to nie obchodzi
Mówisz mi, że jesteś głupcem tylko po to, żeby mi się przeciwstawić
Każdemu to mówisz. No cóż

To będzie już tylko strata czasu...

Pieprz się! Mam już ciebie dość
Uważasz, że jestem od ciebie gorszy ?
Sranie w banie, to ty nie dorastasz mi do pięt

To będzie już tylko strata czasu...

Naprawdę myślałaś, że pokonasz mnie w mojej własnej grze ?
Próbowałaś i widzisz co ci z tego przyszło, wdzieram się w twój mózg

Nara.
Środa, Czwartek, Piątek, Sobota, P.S., Pozdro, Nara. :]
Tak sie zabierałem do napisania tej notki, ale nei wiem co napisać... więc napisze to co najważniejsze.

Coś o kilku dniach
Ostatnie kilka dni, spędziłem na rowerze i w szkole.

Środa
Pół dnia w szkole i na rower.

Czwartek

Dwie i pół godziny w szkole, a później cały dzionek na rowerze.

Piątek
I tu odmiana:

Na w-fie graliśmy w kosza i w noge... jak graliśmy w kosza, to i źle próbowałem złapać piłke, i dostałem w palce lewej ręki, przy czym jednego palca wg. lekarzy złamałem, a wg. mnie jest wszystko dobrze oprócz tego, że boli. A wszystko dobrze z nim jest, bo skoro moge zrobić Bunnyhop'a na rowerze (jedziesz se, i wyskakujesz se) to jest dobrze.
Ale wracamy do tematu.
Bedni (nasz "nauczyciel" w-fu) próbował mi nastawić tego palca, ale coś mu chyba nie wyszło :].
Kontynuujemy dzionek.
Po w-fie plastyka/muzyka na której mieliśmy sprawdzian dwupoziomowy "P,PP" (takie coś, że masz pytania na które trzeba znać odpowiedź "Podstawowe - P" z nich można dostać najwyżej ocene '3', i takie dodatkowe na wyższą ocene Ponadpodstawe "PP" na które nie musisz znać odpowiedzi, ale dobrze by było :P). Napisałem go chyba dobrze.
Po plastyce/muzyce mieliśmy J. Polski, na który nie poszedłem, bo byłem już w szpitalu na ul. Traugutta (czy jak to sie tam pisze/nazywa). Czekałem 2 godziny, aby zrobić jedno, jebane prześwietlenie, jednego jebanego palca.
Na mój fart miałem discman'a i fajną płytke w środku.
Zrobiłem prześwietlenie, usztywnili mi palca, i do domu chciałoby sie powiedzieć "Spierdalaj do domu", a tu niespodzianka... korki. Następna godzinka w samochodzie stającym w korku (BIG KORKU!). Oczywiście miałem discman'a :].

Sobota

Dzisiejszy dzień spędziłem na rowerze, cały dzień z Sebastianem. Pojechaliśmy na "obczajenie" terenu do Street'a (typ jeżdżenia, masz jeszcze do wyboru eXtremalny Dirt, bądz wypasiony Vert, dla mnie Street jest najlepszy. Spierdalać.), przy obczajeniu poskakaliśmy troche, powygłupialiśmy sie, aż w końcu dojechaliśmy do celu naszej "podróży": Wrocławski Rynek. Przypominam też, że po naszym Wrocławskim Rynku nie wolno jeździć rowerem. My to pierdoliliśmym, i sobie jeździliśmy, przy okazji skakając 'troszke'.
Jak wracaliśmy zawitaliśmy do Galerii Dominikańskiej, a raczej na jej obrz(ż)erz(ż)a, zajebiście mnie coś kuło w brzuchu więc se usiadłem, Seba sie zbierał do skoku, ale nie skoczył. Chuj z tym.
Wróciliśmy na nasze kochane Karłowice. I tyle.

P.S.
Jestem larwą, larwą Slipknot'a.

Pozdro dla:

Roger'a (U Must Be a Larva Too, Will Be Cool)
Marte (Kiedyś Sie Wyśpisz)
Martyne [Chesterkee] (Ja Też Sie Ciesze)
Zjebast... Sebastiana (Kiedy Następna "Podróż")

Nara.
środa, 10 maja 2006
Neta już mam, konkurs.
Mam neta
Dobra, neta już mam spowrotem, więc moge pisać notki, chociaż i tak wiem, że dosyć mało osób tu zagląda. Zajebiście.

Dni bez neta, i słówko o uzależnieniach.
Przez te dni w których nie miałem neta, to albo byłem w szkole, albo na rowerze, ale i tak większość tych dni, spędziłem w locie (czyli na rowerze).
Wiele ludzi i tak mówi, że oni by 8 dni bez neta nie przeżyli, już by sobie żyły podcinali, ale ludzie, jest jeszcze zajebiście dużo innych rzeczy niż tylko kurwa internet, np. Rower, kumple/kumpele, spacerki, itepe. Wy jesteście poprostu zapatrzeni w moc internetu, uzależnieni jesteście. I tak macie szczęście, że troche z was nie gra w żadne gry online, np. Tibia (bo zaraz znowu kogoś krzesłem prawie zajebiecie), ale i tak nie mówie tylko o tej grze, jest jeszcze wiele innych tego typu gierek.
Ale co ja będe pisał o internecie, skoro jest komputer. On też ma wiele możliwości, i też uzależnia, chociaż nie aż tak bardzo jak internet, ale jednak uzależnia. Niestety.
Ja też jestem uzależniony, ale już sie uniezależniam. Ja sobie na rower wychodze i mam luzik, już tyle na kompie nie siedze, Wy też na rower sobie z kumplami pojedzcie, ja tak robiłem, i robił nadal będe.

Konkurs
Alex w swoim komentarzu przypomniała mi o tym, że na blogu (kurwa co to jest?!) jest konkurs.
Oto głos(y):
Korn - Love Song [AlexWJ]
Korn - Divine [Sorth (czyli ja)]

P.S.
Przypominam też o moim FunTeście, znaleźć go możecie w linkach (patrz na prawo).

Nara.
 
1 , 2 , 3